Teraz, gdy świat się zmienia, zaczynamy patrzeć na rzeczy, do których jesteśmy przyzwyczajeni w nowy sposób. Często słyszysz, że po zakończeniu kwarantanny osoba planuje zmienić swoje życie i być może zaczyna to robić dzisiaj. To, co było na pierwszym planie, traci na znaczeniu, coś innego nabiera na wadze. Zjawisko to nazywa się przeszacowaniem wartości. Rozmawiamy z psychologiem o obecnych problemach ludzkości, naszych perspektywach i ponownej ocenie wartości.

mar_mak
Maria Makukha

psycholog centrum psychologicznego „Altera”:

Czy przeszacowanie wartości i kryzys są takie same?

Kryzys to sytuacja, w której pewne zmiany w środowisku stają się wyzwaniem i sprawdzianem zasobów organizmu. Trwa to, dopóki ciało nie przywróci zasobów do poziomu, aby móc odpowiednio zareagować na tę sytuację. Obecność kryzysu prowadzi do zmian, a to nie znaczy, że wychodzimy z kryzysu ze znacznymi stratami. Nie oznacza to również, że kryzys jest czymś negatywnym. Podczas kryzysu następuje zmiana doświadczenia, a co za tym idzie - nasza kreatywna adaptacja. Następnie zaczynamy porzucać stare sposoby, przyzwyczajenia, zasady, ponieważ nie są one już aktualne, lecz opracowują nowe, bardziej odpowiednie do życia w nowych warunkach. Tak to się nazywa przeszacowanie wartości, a sam kryzys jest rodzajem katalizatora zmian.

Co stanie się z nami podczas kryzysu?

Kryzys łamie nasze rutynowe nawyki, przez co „autopilot” już nie działa, a to wywołuje uczucie strachu i niepewności. Jednocześnie wnosi do naszego życia nowy przepływ, nowe wrażenia, perspektywy i horyzonty. Kryzys każe nam myśleć: czy żyjemy życiem, czy jesteśmy na swoim miejscu? Czego tak naprawdę chcemy?

I naprawdę, pamiętajcie, czy wśród znajomych są ludzie, którzy już zaczęli zmieniać podejście do swoich celów i marzeń? Ktoś całe życie pracował dla pieniędzy i nagle zdał sobie sprawę, że nie są szczęśliwi. I ktoś decyduje się wykonać swoją pracę, chociaż przez całe życie bał się zrobić krok w kierunku snu. Niektórzy są zaskoczeni, gdy dowiadują się, że próbuje zbudować rodzinę z zupełnie obcym człowiekiem, podczas gdy inni cieszą się, że życie zmusiło go do spędzania więcej czasu w rodzinnym środowisku rodzinnym. Wszyscy ci ludzie zwrócili uwagę na to, czego wcześniej nie zauważyli.

Jakie są perspektywy kryzysu i ponownej oceny wartości?

Nowy świat musi zaktualizować sposoby zarabiania i samorealizacji. Kiedy granice są zamykane, a dyskusje w trybie offline są kwestionowane, ludzkość jest zmuszona do opracowywania wysokiej jakości innowacji, zdalnych formatów i tak dalej. Daje to nowy impuls do przyszłości, wciąż nie mamy pojęcia, jak potężny. Wielu wreszcie będzie miało szansę zmienić swoje działania na bardziej zgodne z ich prawdziwym powołaniem.

Uczymy się ponownie, aby dbać o nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Tak, na początku ze strachu, ale stopniowo stanie się nawykiem lepsze życie we wszystkich wymiarach: fizycznym, psychicznym, zawodowym, duchowym, względnym.

W obliczu apokaliptycznego unoszenia się w powietrzu będziemy musieli spojrzeć na otaczających nas ludzi, nawet po latach wspólnego życia. Pozostając samotnie przez długi czas, bez większego zatrudnienia, pary będą mogły naprawdę się poznać. I zamiast kontynuować zwykłą rutynę, ludzie będą mogli dać sobie i swojemu partnerowi nową szansę na znalezienie szczęścia, i to nie ma znaczenia - w nowym związku lub w odnowionym starym.

Sytuacja pandemii daje nam możliwość sprostania naszym lękom i przemyślenia ich w nowy sposób: wyplenienia wymyślonych, przeżywania i wyrastania z lęków, które czają się w podświadomości, tworząc bariery dla naszego osobistego rozwoju. Logiczne jest założenie, że taki szok ożywi u ludzi instynkt samozachowawczy, w przeciwieństwie do perspektywy powolnego wymierania ludzkości z powodu depresji i samobójstw.

Jesteśmy teraz świadkami śmierci zgubnej iluzji, że wszystko można kupić, iluzji leżącej u podstaw społeczeństwa konsumpcyjnego. Daje nam więcej wewnętrznej wolności. Obecna sytuacja zakończy i unieważni wiele rzeczy. Przede wszystkim w naszym myśleniu i światopoglądzie. Stajemy się wobec siebie bardziej szczerzy wobec naszych prawdziwych i wymyślonych potrzeb.

Czy jesteśmy teraz świadkami początku wielkich zmian i potężnego rozwoju?

Z psychologicznego punktu widzenia nie można jeszcze nazwać kryzysu kryzysem. Trudno powiedzieć, czy przerodzi się to w kryzys. Zdecydowanie doświadczamy dość intensywnego stresu. Niektórzy drętwieją, trochę zamieszania. To jest początkowy etap kryzysu. Ważne jest, aby nie marnować zasobów mentalnych na pilny rozwój czegoś nowego. Lepiej trochę zwolnić, dać sobie czas na nawigację.

Prawdopodobnie wszyscy znają żart, że podczas kwarantanny odbyło się tak wiele bezpłatnych seminariów internetowych, szkoleń i książek, że teraz ludzie siedzący w domu czują się zawstydzeni i winni za to, że nie wykorzystali wszystkich nowych możliwości samodoskonalenia. Ale w każdym dowcipie jest trochę prawdy, więc może być konieczne wysłuchanie opinii ekspertów i nie obciążanie się niepotrzebnymi informacjami. Okazuje się, że lenistwo jest czasem bardziej przydatne.

Oto spojrzenie na kryzys i ponowną ocenę wartości z punktu widzenia specjalisty od jogi i medytacji.

omel
Victor Omelchuk

nauczyciel jogi

 

„Wyobraź sobie, że spędzasz całe życie w małym pokoju z jednym zamkniętym oknem, które jest tak brudne, że ledwo wpuszcza światło” - mówi Yonge Mingyur Rinpocze, autor książki „Budda, mózg i neurofizjologia szczęścia”. W tym przypadku świat po drugiej stronie wydawałby się nam ponury i smutny, pełen stworzeń o dziwnych kształtach, które przechodząc, rzucają straszne cienie. Trzeba tylko wątpić w swoje wyobrażenie o tym, co dzieje się za oknem, i uzbroić, sprawdzić, zainteresować, szmatę i wodę, ponieważ natychmiast nasz pokój zostałby zalany światłem z ulicy, a przerażające stworzenia byłyby tymi samymi ludźmi, co my. .

Ten tak zwany światowy kryzys to tylko brud na oknie, konieczność zakasania rękawów i zabrania się do pracy. Tak się złożyło, że umysł postrzega jakąkolwiek stabilność, nawet jeśli jest to nieprzyjemne jako bezpieczeństwo, ale boi się nowego. Nie jest łatwo spojrzeć za róg, nawet jeśli ten zakręt obiecuje nam szczęśliwe życie. Umysł musi wątpić: „Szczęśliwe życie? A jeśli nie? Wcześniej nie było tak źle, po co podejmować dodatkowe kroki w kierunku fantomowych snów? ” Taka jest natura umysłu, to jest sposób, w jaki nas chroni.

Jak radzisz sobie ze stresem i zachowujesz spokój, gdy świat wokół ciebie zmienia się tak szybko?

Sytuacja jest taka, że ​​nasza zwykła rzeczywistość zostaje zniszczona. I dobrze czy źle - wybór należy do nas - to nasza wolność. Pamiętaj tylko: nie ma nic łatwiejszego niż stanie w bezruchu z oburzeniem. Ale dla lepszego życia, bez względu na to, jak umysł będzie się opierał, będzie musiał się ruszyć. Skorzystaj z tej trudnej okazji, zaryzykuj i poświęć swój wolny czas czemuś innemu, ponieważ dzięki temu staniesz się trochę szczęśliwszy, a pokój na świecie jaśniejszy. Na szczęście już nas nauczono, jak dbać o czystość rąk - pozostaje tylko nauczyć się dbać o czystość umysłu.

Cóż, jak radzić sobie ze stresem to sprawa osobista każdego z nas, ale wspieramy pogląd, że w takich czasach powinniśmy traktować siebie i swoich bliskich ze zrozumieniem. Otaczajcie się miłością, troską i zdrowiem, przestrzegając wszystkich zasad kwarantanny. I pamiętaj - wszystkie trudności zwykle się kończą, a nasze problemy nie są wyjątkiem.

tekst: Irina Pechena
Kolaże: Victoria Mayorova

Popularne materiały

Wsiadłeś wersja beta strona rytmy.media. Oznacza to, że strona jest w fazie rozwoju i testów. Pomoże nam to zidentyfikować maksymalną liczbę błędów i niedogodności w witrynie oraz sprawi, że strona będzie wygodna, skuteczna i piękna dla Ciebie w przyszłości. Jeśli coś Ci nie odpowiada lub chcesz poprawić funkcjonalność strony - skontaktuj się z nami w dogodny dla Ciebie sposób.
BETA