Pomimo szybkiego rozwoju współczesnej nauki i najnowszych technologii w każdej dziedzinie naszego życia, w tym w medycynie, ludzkość czasami boryka się z poważnymi problemami, takimi jak pandemia koronawirusa. A potem myślisz: jak ludzie radzili sobie z wyzwaniami w starożytności?

Uzdrawianie chorych w czasach starożytnej Rosji

W starożytności ludzie zwracali się o pomoc do Mędrców, uzdrowicieli, zielarzy, płatki owsiane lub kaucja . Ostatnie dwa terminy wywodzą się od słowa „bayati”, czyli chorób, które próbuje się leczyć siłą słów: rozmowy i baśnie. Położne pomagały kobietom porodowym, a osteopaci pomagali pozbyć się dolegliwości kręgosłupa. Ludowych lekarzy nazywano „dzwoniącymi”. Wymienione są w najstarszym zbiorze praw „Russian Truth”, który powstał na początku XI wieku za panowania Jarosława Mądrego. Był wielokrotnie przepisywany i uzupełniany. Zbiór ten prawnie ustalał wynagrodzenie jednostek, a ci, którzy wyrządzili innym szkody na zdrowiu, zostali ukarani grzywną, która trafiła do skarbu państwa, a sprawca musiał zapłacić za leczenie ofiary.

Leki z tamtych czasów mogły być pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego. Za najbardziej przydatne uznano rośliny: piołun, babkę lancetowatą, pokrzywę, oset, liście brzozy, kwiat lipy, a także oczywiście czosnek, cebulę, chrzan. Niektóre zabiegi były związane z tradycjami i wierzeniami ludowymi. Na przykład wierzono, że ktokolwiek znajdzie kwiat paproci, otrzyma siłę i mądrość. Wśród leków pochodzenia zwierzęcego szczególne miejsce zajmowało mleko i produkty z kwaśnego mleka, mleko klaczy (kumys), miód, smalec, żółć, surowa wątroba dorsza. Również w niektórych chorobach stosuje się środki pochodzenia mineralnego: sproszkowany kamień chryzolitowy (na bóle brzucha), srebro, rtęć, siarczan miedzi i antymon. Za pożyteczny uznano „kwaśną wodę” lub narzan, którego użycie przetrwało do dziś. Samo słowo „narzan” oznacza - „bohater-woda”.

Osobowość św. Agapita z Peczerska

Oprócz medycyny ludowej istniał też kościół i klasztor medycyny. Tak więc w pierwszej połowie XI wieku w Ławrze Kijowsko-Pieczerskiej, która znajdowała się na obrzeżach Kijowa, zorganizowano szpital klasztorny. Dla ciężko chorych przygotowano specjalne pokoje, w których mnisi opiekowali się nimi i modlili się o ich zbawienie. Pierwszy opat Ławry Pieczerskiej - Antoni był znanym i szanowanym człowiekiem wśród wiernych także za to, że przychodzili do niego po uzdrowienie. Agapit (czasami Agapius) Pechersky miał kiedyś fryzurę od Antoniego. Nie wiadomo, kiedy się urodził, ale przybył do klasztoru w dość dojrzałym wieku, słysząc historie o niesamowitych zdolnościach Antoniego jako uzdrowiciela.

Jego nowe imię - Agapit nie bez powodu oznaczało „boską miłość”. Miał poczucie współczucia dla chorych, kalekich i po prostu pokrzywdzonych przez los. Agapit wykazał się niezwykłymi zdolnościami leczniczymi, a „nazywano go uzdrowicielem”, mówi „Paterik Kijowsko-Pieczerski”. Za jego pomoc mnich nigdy nie zapłacił, ludzie szli do klasztoru z całego świata i zostawiali tam już zdrowi.

Co i jak Agapit starał się leczyć chorych

Kronikarze tamtych czasów opisują, że Agapit Pechersky, oprócz zdolności do leczenia, miał pewne wewnętrzne uczucia i często chodził do chorych, aby pomóc. Sam je podnosił i układał, odmawiając przez cały czas modlitwy o zbawienie i podając im wywary z ziół, które sam przygotował. Warto zaznaczyć, że Agapit pomagał ludziom tylko tymi miksturami, których osobiście stosował na co dzień. Oznacza to, że przed leczeniem innych mnich doświadczył na sobie wpływu uzdrawiających wywarów. A oprócz medycyny dobra i szczera modlitwa dała ludziom wiarę w wyzdrowienie i szczęśliwe życie, ponieważ pozytywne nastawienie jest bardzo ważne dla wyzdrowienia.

Cudowne ocalenie Władimira Monomacha

Jak podają ówczesne kroniki, w Czernihowie zachorował wielki książę Wołodymyr Wsiewołodowicz Monomach. Choroba, która go dotknęła, była niezwykle poważna, była to sprawa życia i śmierci. Książę leczył wówczas najsłynniejszy ormiański lekarz, ale nic nie pomogło. Następnie, słysząc o niezwykłych zdolnościach Agapita Peczerskiego, kazali go sprowadzić. Ale mnich jaskiniowy odmówił, wyjaśniając, że nigdy nie wychodził poza mury klasztoru, tylko po trawę. Na osobistą prośbę opata odpowiedział: „Jeśli pójdę w takim przypadku do księcia, to pójdę do wszystkich. Proszę Cię Ojcze, nie wyprowadzaj mnie z klasztornych bram - z powodu ludzkiej chwały. Obiecałem uciekać od niej przed Bogiem aż do ostatniego tchnienia. " Dał posłańcom tylko swój eliksir i zaczął żarliwie modlić się o powrót Monomacha do zdrowia.

Tak się złożyło, że wkrótce sam Wołodymyr Wsiewołodowicz odwiedził klasztor, aby podziękować zakonnikowi za zbawienie i wręczyć mu w prezencie paczkę złota, ale lekarz odmówił spotkania. Następnym razem, gdy książę wysłał swoich bojarów z paczką, Agapit przyjął prezent, ale wyrzucił całe złoto z bram klasztoru, aby wszyscy potrzebujący mogli z niego skorzystać.

Przeciwnicy i wrogowie metod leczenia Agapita Peczerskiego

Ludzkie charaktery i przyzwyczajenia nie zmieniają się wraz z pokoleniami. Przez cały czas są ludzie, którzy są gotowi poświęcić się, i są tacy, którzy we wszystkim widzą tylko zło i pożytek. Gdy sława mnicha z Ławry Pieczerskiej rozprzestrzeniła się po całym świecie, pojawiło się wielu zazdrości i przeciwników jego leczenia. Niektórzy kwestionowali jego zdolność do leczenia, inni zazdrościli mu niepowodzenia w osiągnięciu podobnego sukcesu i nie wierzyli w bezinteresowność mnicha. Największym wrogiem Agapita był ten sam ormiański lekarz, któremu nie udało się wyleczyć Władimira Monomacha. Zazdrość wypełniła jego duszę tak bardzo, że był gotowy na wszystko.

Kiedy sam Agapit poważnie zachorował, bo był już dość stary, odwiedził go przeciwnik, aby poznać tajniki jego cudownego uzdrowienia, a Ormianin nie był zadowolony z odpowiedzi, doszedł do wniosku, że starzec nie rozumie medycyny i patrząc na niego Państwo zauważyło, że pozostały maksymalnie trzy dni życia, a jeśli jego słowa się nie sprawdziły, obiecał służyć Bogu w monastycyzmie. Ale Agapit odpowiedział, że będzie żył co najmniej trzy miesiące. Dlatego się rozstali. Błogosławiony Agapit przeżył kolejne trzy miesiące i zmarł około 1095 r., W czerwcu. Ormianin dotrzymał słowa, nawrócił się na prawosławie i zaczął służyć jako mnich w klasztorze w Peczersku.

Cześć dla pamięci świętego

Od tego czasu dniem pamięci Agapita Peczerskiego jest 14 czerwca (1 czerwca w starym stylu). Za swojego życia uzdrowiciel był nazywany „wolnym strzelcem”, ponieważ był człowiekiem bezinteresownym i nigdy nie zapłacił za swoje leczenie. Po jego śmierci Agapit Pechersky został kanonizowany przez Kościół prawosławny jako mnich i pochowany w pobliskich jaskiniach Ławry Kijowsko-Pieczerskiej. Od 1998 roku w Kijowie na Szuliawce powstał kościół Agapita Peczerskiego, a od 2006 roku działa w nowo wybudowanym kościele w parku im. Puszkina. Wszechukraińskie Stowarzyszenie Chorób Zakaźnych przyznało świętemu medal za wybitne zasługi w ukraińskiej infektologii. Jego relikwie leżą na laurach od 9 wieków i wszyscy przychodzą do niego z prośbą o uzdrowienie i liczą na pomoc. O św. Agapicie z Peczerska wciąż pisze się książki, rozwija się doktryna natury jego uzdrawiającej mocy, a wierni zawsze ogłaszają w lutym „święty tydzień św.

tekst: Svetlana Ostanina
Kolaże: Karina Hryliuk

Popularne materiały

Wsiadłeś wersja beta strona rytmy.media. Oznacza to, że strona jest w fazie rozwoju i testów. Pomoże nam to zidentyfikować maksymalną liczbę błędów i niedogodności w witrynie oraz sprawi, że strona będzie wygodna, skuteczna i piękna dla Ciebie w przyszłości. Jeśli coś Ci nie odpowiada lub chcesz poprawić funkcjonalność strony - skontaktuj się z nami w dogodny dla Ciebie sposób.
BETA