Neurofizjolog John Arden, autor książki „Oswajanie migdał „Mówi, na jakich zasadach i procesach fizjologicznych opiera się praktyka świadomości i dlaczego jest ona potrzebna współczesnemu człowiekowi.

Od tysięcy lat ludzie tworzą techniki świadomości i relaksu w różnych kulturach i religiach. Praktyki te aktywowały przywspółczulny układ nerwowy, chociaż nikt nie wiedział o jego istnieniu w tamtym czasie. Dzisiaj naukowcy znacznie lepiej rozumieją, co dzieje się z mózgiem, kiedy osiągamy spokój i „wyciszenie umysłu”.

Świadomość przywspółczulna

Wskaż palcem osobę, która przynajmniej raz w życiu nie doświadczyła stresu. A im dalej w las, tym trudniej: wielozadaniowość, poboczne projekty, potrzeba samorealizacji, bycia jednocześnie dobrym rodzicem i dzieckiem, rozwijania się i znajdowania czasu na hobby… Wydaje się, że rzeczywistość wymaga od nas zbyt wiele. Rezultatem jest już boleśnie znane określenie „chroniczny stres i zmęczenie”, które dla każdego ma swoje własne, raczej smutne znaczenie. I to nie tylko z psychologicznego, ale także fizjologicznego punktu widzenia.

Kiedy osoba jest w stanie stresu, napięcie mięśni zabiera dużo energii. To rodzaj wampiryzmu energetycznego. Dlatego człowiek czuje się zmęczony, ale jednocześnie spięty. Skutki przewlekłego stresu stopniowo kumulują się w mięśniach, przez co stają się grubsze i krótsze, ponieważ powstaje więcej tkanki łącznej niż potrzeba. Stres prowadzi do stanu gotowości bojowej naszego współczulnego układu nerwowego, który już jest aktywny. Otrzymujemy „podwójnie aktywny” układ nerwowy. Przyjemny mały.

Jedną z głównych reakcji, która uratowała życie naszych przodków i nadal nam jest, jest reakcja mózgu „uderz lub uciekaj”, która obejmuje współczulny układ nerwowy. Jednak mózg nie może być stale czujny. Mózg musi się zrestartować, aby działać poprawnie. I tu w grę wchodzą reakcje przeciwne - świadomość i relaksacja („reakcja relaksacyjna”). Ale te reakcje uruchamiają nasz przywspółczulny układ nerwowy, który jest odpowiedzialny za procesy hamowania.

Nie ma znaczenia, jakie metody są stosowane i na ile ufają im współczesna medycyna, a każdy z nas w szczególności. Zastanawiam się, co. Wizualizacja, medytacja, modlitwa, a nawet hipnoza to praktyki oparte na zasadzie otwartej uwagi. Mają wspólny cel: zmniejszyć pobudzenie i przejść w tryb „zahamowania” procesów nerwowych.

Świadomość i mózg

Dalajlama powiedział kiedyś: „Kiedy nowe odkrycia są sprzeczne z doktryną buddyzmu, muszą one zmieniać się zgodnie z nauką”. Badania medytacji przeprowadzone przez wielu naukowców wykazały, że świadomość ma pozytywny wpływ na mózg. Na przykład Richard Davidson i jego koledzy z University of Wisconsin zidentyfikowali obszary mózgu odpowiedzialne za świadome i jasne przeżywanie każdej minuty życia.

Davidson i jego współpracownicy przeprowadzili ciekawy eksperyment: zbadali mózgi tybetańskich mnichów na nowoczesnym sprzęcie. Okazało się, że mnisi, którzy od dziesięcioleci medytują nad współczuciem, mają bardziej aktywną lewą stronę kory oczodołowo-czołowej. W dodatku jest u nich grubsza niż u osób, które w ogóle nie medytują lub nie wykonują podobnych praktyk. To jeden z powodów, dla których patrzą na życie bardziej pozytywnie.

Podczas eksperymentu mnisi zostali poproszeni o „uwzględnienie” uczuć empatii i litości (co nie jest dla nich trudne). Urządzenia pokazały, że w tym czasie było aktywowanych jednocześnie wiele połączeń neuronowych. Kiedy neurony są synchronizowane w tym samym czasie, mózg wytwarza sygnał o częstotliwości 25-40 oscylacji na sekundę - to rytm gamma . Co ciekawe, fale gamma są aktywne nie tylko wtedy, gdy mnisi świadomie medytują, ale także w innych sytuacjach. Okazuje się, że świadomość zmienia mózg na poziomie fizjologicznym.

Siedem naukowych zasad świadomości

Świadomość i świadoma medytacja wpływają na określone obszary mózgu. Na przykład kora przedczołowa jest zaangażowana w proces refleksji, który jest w dużej mierze przedmiotem medytacji. Ten obszar mózgu nazywany jest centrum „refleksji” (lub centrum świadomości). Wynika to z przywspółczulnego („hamującego”) układu naszego mózgu. Tak jak?

Istnieje siedem podstawowych zasad aktywacji przywspółczulnego układu nerwowego. To podstawa jogi, medytacji, ćwiczeń relaksacyjnych, hipnozy i innych podobnych technik:

1 Rytmiczne oddychanie:

kiedy dana osoba monitoruje swój oddech, oddycha głęboko i świadomie, puls zwalnia i następuje ogólny spokój.

2 Skoncentrowana uwaga:

to znaczy „otwarta uwaga”, która umożliwia bycie w chwili obecnej, „tu i teraz”. Stan ten aktywuje korę przedczołową, która hamuje aktywność ciała migdałowatego (ciała migdałowatego), które jest głównym „przyciskiem alarmowym” naszego mózgu, a także współczulnego układu nerwowego.

3 Spokojna atmosfera sprzyja koncentracji uwagi:

A po pewnym czasie, jeśli trenujesz, osoba rozwija umiejętność świadomego relaksu, czy to głośno obok niego, czy cicho i spokojnie.

4 Bezcenność i pozycja akceptacji sytuacji:

kiedy osoba rezygnuje z oczekiwań, tylko obserwuje i nie ocenia tego, co się dzieje, stres mija. Jak mówią, jeśli długo siedzisz nad rzeką, możesz zobaczyć unoszące się zwłoki wroga. Oczywiście nie chodzi o wrogów, ale jest ziarno prawdy.

5 Zrelaksowana poza:

ćwiczenia rozciągające NIE są nonsensem ani kaprysem joginów. Przynoszą korzyści, które mają naukowe wyjaśnienie. Mózg potrzebuje krwi, aby stale do niego dopływać. Podczas rozciągania krew pozbawiona tlenu kierowana jest z powrotem do płuc - po nową porcję O2. Wspomaga to przepływ takiej krwi dostatecznie nasyconej tlenem. Mechanizm ten sprawia, że ​​mózg działa na pełnych obrotach i łagodzi stres.

6 Obserwacja:

zamiast brać do serca każdy szczegół, lepiej zdystansować się od stresu. Ta pozycja obserwacji obejmuje przywspółczulny układ nerwowy. A od czasu do czasu - coraz szybciej.

7 Nazywanie emocji:

gdy osoba woła po imieniu (iw konsekwencji zdaje sobie sprawę) ze swoich emocji, aktywność ciała migdałowatego maleje i aktywuje się lewy płat czołowy, który odpowiada za pozytywne emocje. Potwierdzają to badania wykorzystujące metody wizualizacji.

Zasady te można postrzegać jako instrukcje użytkowania, jako praktyki, które mogą odświeżyć mózg, pomóc w koncentracji, stać się bardziej energicznym i spokojniejszym. Neurofizjolodzy zauważają, że świadomość i relaksacja zwiększają poziom stresu. Dlatego możesz spróbować poświęcić kilka minut dziennie na dokładnie tę praktykę, która Twoim zdaniem jest akceptowalna, aby dostosować mózg do spokojniejszej fali.

Źródło: ideanomika
Tłumaczenie: Rhythms Media.ink
Kolaże: Victoria Mayorova

Popularne materiały

Wsiadłeś wersja beta strona rytmy.media. Oznacza to, że strona jest w fazie rozwoju i testów. Pomoże nam to zidentyfikować maksymalną liczbę błędów i niedogodności w witrynie oraz sprawi, że strona będzie wygodna, skuteczna i piękna dla Ciebie w przyszłości. Jeśli coś Ci nie odpowiada lub chcesz poprawić funkcjonalność strony - skontaktuj się z nami w dogodny dla Ciebie sposób.
BETA